Zwiedzanie Freixenet – cava, modernizm i palące słońce

Wynajętym wanem dojeżdżamy do celu. Nie sposób jest znaleźć zacienione miejsce parkingowe. 300 słonecznych dni w roku, raj skąpany w piekielnym upale. Jesteśmy już za daleko od morza i bryza nas nie uratuje. Gdyby nie fakt, że na obiad obraliśmy sobie knajpę w nadmorskim Sitges, gdzie później będziemy musieli dojechać, nie wybaczyłbym sobie przyjazdu samochodem. Niestety stolica cavy, czyli Sant Sadurní d’Anoia, nie ma sprawnego połączenia z wybrzeżem.

Wszystkim zainteresowanym podobną wyprawą polecam jednak sprawny pociąg z Barcelony. Z centrum miasta podróż trwa około 45 minut. Budynek winnicy leży dosłownie naprzeciwko stacji, na którą spokojnie wrócimy (nawet chwiejnym krokiem). Pociągi jeżdżą regularnie.

wejście główne

wejście główne

plac przed wejściem

plac przed wejściem

Cava Freixenet – rynkowy potentat z urokiem rodzinnego zakładu

Freixenet wykluło się z połączenia rodzinnych firm parających się wytwarzaniem wina. Do dnia dzisiejszego pozostaje firmą rodzinną, co jest charakterystyczne dla znaczącej liczby producentów cavy. Jednak przy olbrzymiej skali na jaką działa Freixenet jest to godne odnotowania. Jej początki są nierozerwalnie związane z kryzysem na rynku win hiszpańskich, który miał miejsce pod koniec XIX wieku. W związku ze spadkiem koniunktury postanowiono skupić się na produkcji cavy, a pierwsze wino musujące Freixenet wypuściło w 1914 roku. Okresem próby był wojna domowa, która doprowadziła do przejściowej utraty własności przez rodzinę założycieli. Firma zaczęła rozkwitać na nowo dopiero w latach siedemdziesiątych, kiedy to również otworzyła się na rynki międzynarodowe (co pokrywa się z końcem ery frankistowskiej i transformacją ustrojową Hiszpanii). Freixenet rozwija się po dziś dzień co mieliśmy możliwość zobaczyć na własne oczy podczas naszej wizyty.

Na wycieczkę obowiązują zapisy, bez wcześniejszej rejestracji ciężko byłoby załapać się na zwiedzanie. Zaopatrzeni w rezerwacje udajemy się do środka. Freixenet jest jedną z nielicznych winnic, które oferują również wycieczki w języku angielskim (poza hiszpańskim, lub katalońskim). Dlatego może to być naprawdę intrygująca atrakcja dla polskiego turysty.

Nasza grupa czeka już w budynku. Sam budynek jest swoistą perełką. Powstały w latach 20-stych ubiegłego wieku wprost ocieka katalońskim modernizmem. Co ciekawe, Hiszpanie i Włosi modernizmem w architekturze nazywają okres znany dla nas jako secesja, albo Art Nouveau. Warto o tym pamiętać odwiedzając Barcelonę i okolice.

Z lekkim poślizgiem zaczynamy. Na przystawkę serwują nam krótki seans w sali audiowizualnej. Doskonale dobrany materiał filmowy przedstawia historię firmy oraz rodzinę założycieli. Póki co wszystko dopracowane jest na ostatni guzik. W końcu nie ma czemu się dziwić gdyż Freixenet, obok Codorníu, to największy producent zarówno cavy jak i wina w kraju. Freixenet stanowi intrygujący mariaż nostalgicznej rodzinnej winnicy z potężną korporacją. Trzeba być tego świadomym wstępując w jej progi. I w pełni umyślnie dać się uwieść jej pięknemu storytellingowi.

2015-04-04 11.51.31

2015-04-04 12.01.00

W podziemiach Freixenet – piwnice pełne tajemnic

Uwielbiam chłód piwnic, szczególnie w takie dni. Kolejna część wycieczki zabrała nas do podziemi gdzie mogliśmy ochłonąć wsłuchując się w historię cavy, uprawy wina w Penedès oraz poznać odmiany produkowane przez Freixenet. W trakcie zwiedzania przewodnik prowadziła nas przez niekończące się korytarze, pomieszczenia i poziomy winnicy.  Skala tej wytwórni robi ogromne wrażenie, naprawdę mają rozmach.

Piwnice Freixenet stanowią odrębne miasto wijące się pod ziemią sielskiego Sant Sadurní d’Anoia. Cała infrastruktura jest na tyle duża, że w pewnym momencie jesteśmy zmuszeni skorzystać z podziemnego tramwaju, który wiezie nas na oko dobry kwadrans.

Jego stacja końcowa kończąca całą zabawę stanowi sala degustacji i sklep firmowy. W sali degustacji mamy możliwość spróbowania wszystkich odmian wina produkowanych przez Freixenet. Jest to świetna atrakcja nawet dla osób dopiero zaczynających swoją przygodę z winem. Porównując różne kieliszki cavy uwydatniają się subtelne różnice, które pomogą nam wybrać tę ulubioną butelkę.

Samą butelkę możemy już nabyć we flagowym sklepie firmowym. Aczkolwiek, polecam również zwrócić uwagę na dział z pamiątkami. Freixenet słynie od dekad z fenomenalnych kampanii reklamowych, jak chociażby coroczna reklama świąteczna z udziałem gwiazd (m.in. Penelope Cruz, Shakira), która cieszy się podobną sławą jak u nas ciężarówki Coca-Coli. Dlatego reprodukcje plakatów sprzed lat będą na pewno nietuzinkowym souvenirem z wakacji.

Z Freixenet wiąże mnie wiele emocji. Z jednej strony jest to po prostu ogromna fabryka eksportująca na cały świat swoje wyroby. Z drugiej natomiast nadal kryje w sobie nieprzebrane zasoby czaru urokliwej rodzinnej winnicy. Freixenet i cava są nierozłączne od ponad stu lat, nie sposób mówić o jednym nie wspominając o drugim. Naprawdę warto odwiedzić Freixenet by doświadczyć ich wspólnej historii osobiście.

sznur ciężarówek wśród zabytkowej zabudowy – idealna alegoria Freixenet