Wino na dziś #01 – Torelló Brut Reserva 2010

Korki wystrzeliły.

Na inaugurację bloga chciałbym podzielić się z Wami przedstawicielem klasyki gatunku, czyli odmianą Brut Reserva. Ta recenzja rozpoczyna również serię degustacji, która ma na celu przybliżyć Wam style i rodzaje cavy. Mam nadzieję że publikowane na blogu notki smakowe zachęcą do eksperymentów na własną rękę.

Moim marzeniem jest stworzyć z CAVATO swoiste kompendium wiedzy o cavie, pomóc czytelnikom odkryć to tajemnicze wino. Obok notek smakowych będę publikował prezentacje winnic, opisy metod produkcji, tradycje, ciekawostki, nowinki branżowe i wszystko inne co z cavą związane.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Na każdej butelce cavy znajdziemy okrągłą etykietę denominacji, zazwyczaj na górze aluminiowej kapsułki (na czubku). Etykieta zawiera adnotację jak długo dany alkohol leżakował. Stosowane są trzy kategorie: wino młode (9+ miesięcy), reserva (15+ miesięcy) i gran reserva (30+ miesięcy). Zaledwie 11 procent wszystkich sprzedawanych butelek cavy stanowi reserva i gran reserva. Pod tym względem Torelló należy do prestiżowego grona producentów, którzy zajmują się wyłącznie produkcją reserv i gran reserv.

W przypadku dzisiejszej butelki mamy nie tylko do czynienia z dojrzałym winem, ale również z brutem, czyli alkoholem wytrawnym. Produkuje się również cavy słodsze, niemniej dla Katalończyków mogłyby one generalnie nie istnieć. 😉 Wszyscy producenci, z jakimi miałem przyjemność rozmawiać zgodnie twierdzą, że te słodkie idą jedynie na eksport (krajowy i międzynarodowy). Eksperymenty z cavą polecam zacząć od brutów, gdyż są one najbardziej wyważone. W następnej kolejności warto podejść do extra brutów i brut nature, by zdecydować jaki poziom słodyczy pasuje nam najbardziej. Extra brut i brut nature to już wina bardzo wytrawne w wersji „hardcore” (po drugiej fermentacji nie są dosładzane cukrem, nie przechodzą etapu dozowania).

Cava porusza praktycznie wszystkie zmysły, jak poradziła sobie butelka Torelló Brut Reserva 2010?

Wygląd: słomkowy złoty, drobne bąbelki
Zapach: młode jabłka, brzoskwinie, świeże owoce, pomidory (!)
Smak: dobrze zbilansowane, nie jest nader kwaśne, dalej czuć nuty świeżych owoców
Ogólne wrażenie: wino bez przekombinowanej złożoności w dobrym tego słowa znaczeniu. Nie stara  wyróżnić się na siłę. Stanowi doskonałe dopełnienie posiłku, czy rozmowy. Znajdziemy tutaj podstawową mieszankę rodzimych gron: Macabeo, Xarel·lo oraz Parellada. Obowiązkowa pozycja dla fanów klasyki, która stanowi dla tej cavy słowo klucz.

Cena: do 70 zł