Jak schłodzić wino musujące?

Każde wino najlepiej spożywać w odpowiedniej dla niego temperaturze. W przypadku wina musującego zalecany zakres temperatur znajduje się miedzy 6 a 9 stopni Celsjusza. Osobiście polecam celować w chłodniejsze rejony tego przedziału, jako że wino i tak ociepli się z czasem w kieliszku.

Oczywiście w piciu wina musującego nie chodzi o to by stać nad nim z termometrem. Dlatego do schłodzenia go do odpowiedniej temperatury opracowano dwie następujące metody.

Metoda 1: schłodzenie w wiaderku z lodem 

Jest to najklasyczniejsze podejście do tematu i na pewno najbardziej eleganckie. Włóż butelkę do pustego wiaderka, dosyp kostek lodu i dopełnij resztę wodą. Pamiętaj by umieścić butelkę jako pierwszą, inaczej kostki lodu będą przeszkadzać w jej pełnym zanurzeniu. Stosunek wody do lodu powinien wynosić 1:1, a linia wody nie powinna przekraczać 80% wiaderka. Już około 20-30 minut powinno wystarczyć by doprowadzić butelkę do odpowiedniej temperatury.

Metoda 2: schłodzenie w lodówce

Jeśli nie mamy pod ręką wiaderka ani lodu, z pomocą przyjdzie nam lodówka. Wystarczy umieścić wino w pozycji poziomej na półce w lodówce, a najlepiej w jej tylnej, chłodniejszej części.

Ta metoda wymaga jednak wcześniejszego planowania, gdyż butelka by osiągnąć odpowiednią temperaturę będzie potrzebowała około 3 godzin.

Ku przestrodze

Do schłodzenia wina musującego powinniśmy ograniczyć się do powyższych dwóch metod. Czasami krążą opinie o tym, że warto dosypać soli do wiaderka co ma przyspieszyć topnienie lodu. Nie jest to wielki błąd, ale niestety nie jest to zalecane, gdyż lód roztopi się za szybko w konsekwencji schładzając wino zbyt raptownie. Także włożenie wina musującego do zamrażalnika nie jest dobrym wyborem. Wino straci swoje walory smakowe i grozi to niekontrolowaną eksplozją. By osiągnąć najlepszy efekt nie należy również schładzać kieliszków przed podaniem.

Ostatnio spotkałem się z dość specyficzną praktyką owijania butelki w mokry materiał i wkładanie takiego pakunku do zamrażalnika. Wbrew intuicji jest to niestety kontrproduktywne, gdyż otoczka działa jako izolacja cieplna co w praktyce spowalnia proces schładzania*.

Poza osiągnięciem odpowiedniej temperatury schłodzenie pozwala na łatwiejsze otworzenie butelki. Obniżamy w ten sposób ciśnienie zmniejszając napór na korek. Dzięki temu unikniemy niepotrzebnej utraty cennych bąbelków.

Z czym warto łączyć schłodzone wino musujące? Można sięgnąć po bohatera fotografii w artykule, czyli Queso Manchego – hiszpański rarytas, przekąska tapas doceniana również jako przysmak do cavy. Jest to tradycyjny, twardy, dojrzewający ser owczy. Jedząc go należy pamiętać, że Manchego spotykany w sklepach najczęściej ma parafinową niejadalną skórkę. Właściwa reszta jest natomiast ucztą dla podniebienia.


* Naukowe wyjaśnienie dlaczego nie powinno chłodzić się wina owiniętego wilgotnym materiałem możecie znaleźć w tym linku.